Czepek z elektrodami i milczące kable układu nerwowego – Moja walka z SM – część XII
Najpierw na głowie wylądował elastyczny czepek pełen elektrod, spiętych plątaniną kabli, a zadaniem było wygodnie usiąść przed ekranem i wpatrywać…
Najpierw na głowie wylądował elastyczny czepek pełen elektrod, spiętych plątaniną kabli, a zadaniem było wygodnie usiąść przed ekranem i wpatrywać…
To nie choroba sama w sobie zniszczyła mój układ ruchu — zrobił to brak ruchu, który był konsekwencją choroby. Tylko jeden neurolog powiedział mi…
Po dłuższej przerwie, gdy trochę opadły odgrzebane emocje związane z diagnozą SM, powracam z nową częścią mojej historii. Poprzednią część swojego…
Wyruszyłem do kliniki neurologicznej i znowu, jak gdyby nigdy nic, zostałem przyjęty z uśmiechem. Tylko że ja nie byłem w nastroju do uśmiechów…
Nadszedł wreszcie dzień odbioru wyników badania rezonansem magnetycznym. Miałem przez cały czas nadzieję, że tym razem wszystko będzie już w…
Pierwszy raz byłem naprawdę załamany. Wróciłem do punktu wyjścia. Gdy wychodziłem z kliniki, schodząc po schodach, straciłem na ułamek sekundy siłę…
Po zainstalowaniu tego wszystkiego rozpoczął się mój horror… Olbrzymia płyta, szeroka na parę metrów, zaczęła osuwać się na mnie z sufitu. Miałem…
Po podaniu kontrastu zaproszono mnie do pomieszczenia, w którym wykonuje się badanie. Gdy tam wszedłem, już wiedziałem, że będzie cyrk… Zobaczyłe
Jak już wcześniej wspominałem, badanie rezonansem magnetycznym byłem zmuszony wykonać prywatnie. To, że prywatnie, nie oznacza, że bez skierowania
Niestety, nie znalazłem skierowania na rezonans magnetyczny. Minęło trochę czasu od mojej ostatniej wizyty i musiało się gdzieś zapodziać. No cóż…